piątek, 31 maja 2013

Cześć. Piszę to będąc już zupełnie innym człowiekiem. W tle leci Fismoll, w którego muzyce zakochałem się od pierwszego wejrzenia, obok kubek ojca. Kubek, w którym była kiedyś kawa, która aktualnie walczy z moimi powiekami. Wracam do pisania. Ilość zakładek w mojej Operze przechodzi ludzkie oczekiwania, a większość z nich dotyczy literatury. Skrawki tekstów, cytaty, rozmowy. Ale to chyba jeszcze nie dziś.

 małe grzeszne rzeczy

dla tej której się wyspowiadam
ja który już teraz stygnę albo
odkładam usta aby zlizać żywcem

ten język z wosku
rosę  na języku



sobota, 1 września 2012

Hey hey

Wróciłem na bloga. Jest to dosyć specyficzna forma przekazywania treści. Rzekłbym, że czasami nie dla mężczyzn. Mimo to , zdobywam się na odwagę by od czasu do czasu przelać parę, czasami niekoniecznie mądrych słów.

W głośnikach Andrew Belle- In My Veins, czyli piosenka ze stałego pakietu zamulającego. Przed domem nie ma samochodu, czyli jest to jasny znak, że dzisiejszego wieczoru pozostanę w domowym zaciszu. Znajomi mają własne, prywatne sprawy, a przede mną rysuje się opcja nauki do poprawki egzaminu z Historii Polski. Gdyby nie ten fakt, miałbym stu procentową odwagę i dzisiejszego wieczoru pójść w tańce i swawole. Po chwili spojrzę na dzisiejszą datę 2012-09-01 i zdobywam się na świadomość, że JEST WRZESIEŃ i że CZAS TAK SZYBKO LECI.

Uczucia. Ostatnio specyficznie. Bardzo specyficznie. Zakończę nastrajającym ,,Nie wiem''.

Do usłyszenia.